15 maja 2013

Majowy GlossyBox

Dzisiaj skromnie i szybko ;) Udało mi się dorwać kuriera z paczuszką przed wyjściem.
Tym razem pudełko nie miało typowego tematu, otrzymaliśmy ulubione kosmetyki zespołu Glossybox. Ciekawe ile w tym prawdy ;)
Od prawej mam Kokosowy żel pod prysznic firmy The Body Shop, dosyć znany. Zapach mi się już podoba :) Następny to Oczyszczający żel Effaclar - La Roche-Posay. Bardzo lubię tą firmę i ostatnio zastanawiałam się nad tym żelem, więc dla mnie strzał w dziesiątkę! ;) Kolejny produkt to Aloe Vera Creme Medium firmy Santaverde. Nie znam, ale jak ostatnio wspominałam moja skóra uwielbia aloes w każdej postaci, więc chętnie wypróbuję. Dalej otrzymałam róż w płynie do ust i policzków firmy Model Co. Pamiętam, że z cieniami tej firmy nie polubiłam się. Cena odstraszała, a jakość była okropna. Nie przepadam za różami w płynie, spróbuję zaprzyjaźnić się z nim, ale myślę, że komuś oddam. No i perełka na końcu. Ślicznie wyglądająca miniaturka <3 Z zapachem już gorzej, mowa tu o Wodzie toaletowej Acqua Roberto Cavalli. Wolę delikatniejsze zapachy, ten jest dosyć mocny.
Mimo wszystko przyjrzę się produktom z majowego GB i w sumie nie narzekam. Jedynie mogę prosić o zmianę firmy z Model Co, na jakąś inną. Testowałam dwa produkty i oby dwa mi nie spodobały mi się. (Kiedyś jeszcze otrzymałam szminkę i błyszczyk z beznadziejnym pomysłem lusterka)
A co Wy o tym sądzicie?

11 komentarzy:

  1. ten żel musi być ciekawy, słyszałam o nim :)
    co jest z tym Eveline? Prawie wszystkie go krytykują:P niby ma mieć pozytywne wpływ na paznokcie a on inaczej działa;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to i tak nie jest źle, dziewczyny opowiadały, ze ich po tej odzywce paznokcie bardzo bolały i wgl, ze im poniszczyła.

      Usuń
  2. Powiem tak, w tym miesiącu Shiny Box się lepiej popisał. Niestety, ale ten tint już był w którymś wydaniu GB (chyba świątecznym), nie wszystkie dziewczyny oczywiście to wydanie zamówiły, ale nawet te co to zrobiły to i tak otrzymały ten kosmetyk po raz drugi. Żel z TBS jest tak maleńki, że starczy na 2-3 użycia, wersja z pianką z Organique podobała mi się bardziej :) Chyba najbardziej trafiona jest miniaturka zapachu :>
    Cieszę się, że w tym miesiącu się nie skusiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca się zgodzę, Shiny dostałam też ;) Próbki kremów w ogóle nie były dopasowane do mojej cery, za Biosilkiem nie przepadam, jedynie peeling czekoladowy mnie przekonał ;) Ani jedno ani drugie w tym miesiącu się nie popisało :)

      Usuń
  3. Fajny ten polski glossy:) Ja w UK dostałam między innymi naturalny olejek Caudalie i z niego najbardziej się cieszę:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam olejku ^^ Jak widziałam u Ciebie, miałaś więcej pełnowartościowych produktów, przynajmniej w kwietniu ;) Więc lepiej u Ciebie to wygląda niż u nas :p

      Usuń
  4. tyle się wachałam, ale co tam, już wiem, zamawiam! nie wiem tylko czy w UK są takie same produkty jak w tym polskim? zaraz to sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że inne :) Ale słyszałam, że zagraniczne boxy są lepsze niż w Polsce ;)

      Usuń
  5. Miniaturka jest piękna - choćby tylko miała stać i ładnie wyglądać hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Chyba specjalną półkę zrobię na ładnie wyglądające kosmetyki i perfumy :D

      Usuń
  6. A Glossy jeszcze lepszy! Dotąd nie mogę się zdecydować czy lepiej Shiny Box czy Glossy Box? :D

    OdpowiedzUsuń