29 kwietnia 2013

Poniedziałkowe inspiracje #1 - Czerwone włosy

Nikt nie lubi poniedziałków prawda?:) Też za nimi nie przepadam. Wyjątki to wolne poniedziałki, wtedy są cudowne długie weekendy. Aby poprawić humor w ten dzień postanowiłam robić posty z inspiracjami :) Dzisiaj myślą przewodnią były piękne czerwone włosy do których mam straszną słabość. Kiedyś chciałam mieć w takim kolorze włosy, ale niestety wyszły mi ciemne malinowe, które zmyły się w ciągu 2 tygodni, a byłam specjalnie u fryzjerki! Niestety nie zawsze dostaje się to co chce, a mi zostaje patrzeć się na zdjęcia takich cudów <3 Ostrzegam będzie dużo zdjęć! Zostały znalezione na różnych stronach, mają oryginalne adresy i nie zostały w żaden sposób przeze mnie zmienione, tak na wszelki wypadek piszę :)




27 kwietnia 2013

Rozpoczynam kurację - Merz Spezial

W końcu udało mi się zmobilizować i zacząć brać jakieś suplementy. Na pierwszy ogień idzie Merz Spezial, pamiętam, że udało mi się dorwać w promocji w SuperPharm za niecałe 30 zł, gdzie normalna cena wynosi 50 zł. Gdyby nie promocja to pewnie bym się nie skusiła. Pokładam w nim spore nadzieję w kwestii włosów i paznokci, bo nie spodziewam się by pomógł mi z cerą. Chciałabym, aby zmniejszył mi wypadanie włosów, a także wzmocnił paznokcie, które po odstawieniu Eveline 8w1 zaczęły być bardzo delikatne i kruche. Kuracja będzie trwała 2 miesiące, gdzie już po pierwszym miesiącu napiszę, czy choć minimalnie pomógł. Oczywiście pełna recenzja będzie po 2 miesiącach.



Co nam obiecuje producent?

Promienna skóra o zdrowym wyglądzie
Kompleks witamin z grupy B oraz cynk zawarte w Merz Spezial Dragees odżywiają skórę i chronią ją przed uszkodzeniami. Pomagają w utrzymaniu elastycznej, gładkiej skóry o świeżym wyglądzie. Witamin C i E przeciwdziałają wolnym rodnikom, a tym samym opóźniają jej proces starzenia. Nikotynamid zapobiega szorstkości skóry.

Gęste, lśniące włosy
Kwas foliowy, niacyna, witamy B1 i B12 wzmacniają strukturę włosów oraz sprawiają, że włosy stają się mocniejsze i bardziej elastyczne. Na prawidłowy przebieg procesu tworzenia się włosa w cebulce mają wpływ aminokwasy: cysteina i metionina, witaminy B12 i B2, biotyna oraz kwas pantotenowy.

Piękne, mocne paznokcie
W Merz Spezial Dragees, dla prawidłowej budowy paznokci, szczególnie istotne są: żelazo, kwas pantotenowy oraz aminokwasy zawierające siarkę, wchodzące w skład białka soi. Cynk potrzebny jest do prawidłowego przebiegu syntezy białek i powoduje, że paznokcie nie kruszą się i nie rozdwajają.

Skład:
składniki otoczki - sacharoza, talk; substancja wypełniająca - laktoza; witamina C (acidum L-ascorbicum); substancja wypełniająca - mikrokrystaliczna celuloza; proszek białka sojowego; składnik otoczki - barwnik: E 171; amid kwas nikotynowego; składnik otoczki - guma arabska; witamina E (octan a-tokoferolu); substancja wypełniająca - tlenek magnezu; składnik otoczki - szelak; kwas pantotenowy; fumaran żelaza (II); tlenek cynku; substancja wypełniająca - stearynian magnezu; witamina B6; składnik otoczki - syrop glukozowy; witamina B2; witamina B1; substancja wypełniająca - krzemionka koloidalna; skłądnik otoczki - polisorbat 80; substancja wypełniająca - poliwinylopirolidon; witamina A (octan retinylu); folacyna ( kwas foliowy); składnik otoczki - wosk pszczeli, wosk karnauba, barwniki: E 172, E 132; biotyna; witamina B12


Tabletki (producent określa jako drażetki) są średniej wielkości, nie mam problemu z połknięciem. Dawkowanie to dwa razy dziennie po jednej drażetce, co jest  w miarę sensowne i nie sprawia kłopotu. Opakowanie jest ciężkie, co jest na pewno minusem. Mam wrażenie, że jak upuszczę to się potłucze się. Nie ma problemu z wysypywaniem drażetek, otwór jest tyle duży, że wyleci Nam z 3-4 drażetki :) Na tą chwilę nie potrafię więcej powiedzieć. Mam nadzieję, że choć w połowie producent spełni obietnice. Za dwa miesiące recenzja :)

25 kwietnia 2013

Małe zakupy w Biedronce - korektor i podkład Bell.

Będąc ostatnio w Biedronce pokusiłam się na korektor i podkład firmy Bell. Dzisiaj wstępna ocena, czyli widoczne plusy i minusy :) Zakupiłam Perfect Cover Skin&Eye Concealer odcień 02 oraz Perfect Matte Foundation Ideal Skin kolor 02. Nude. Odcienie zostały bardziej wybrane przez mojego TŻ i niestety troszkę za ciemne, ale lato się zbliża więc idealnie będą jak się opalę :)





Uwielbiam jak korektory, tusze itd są zapakowane w ten sposób. Jestem wtedy pewna, że nikt nie otwierał przede mną i nie 'napakował' zarazkami ;) Podkład miały testery, korektor już nie. Wydawało mi się, że odcień 01 miał różowe tony, dlatego wybrałam 02. Nie był to zły wybór, odcień jest całkiem dobry. Z podkładem gorzej, tester wydawał Nam się dosyć jasny, niestety w domu jest za pomarańczowy ;) Poczeka grzeczniej na środek lata, kiedy już będę opalona :) Zacznę od korektora.


Mam nadzieję, że udało mi się pokazać odcień, ale to i tak zależy od monitora :) Co producent nam obiecuje:

Maskujący korektor w płynie
Pokrywa przebarwienia i niedoskonałości cery, a także skutecznie tuszuje oznaki zmęczenia oraz obwódki pod oczami. Lekka formuła kosmetyku wzbogacona o mineralne pigmenty nie zatykają porów skóry. Elastyczna konsystencja korektora gwarantuje łatwość aplikacji i idealne dopasowanie do koloru skóry.

Skład:
Aqua, Cyclopentasiloxane, Peg/Ppg-18/18 Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Dimethiconol, Sodium Chloride, Ethylhexyl, Methoxycinnamate, C30-45 Alkyl Methicone, C30-45 Olefin, Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate, Polysorbate 80, Dimethicone, Trimethoxycaprylylsilane, Ethylhexylglycerin, BHT, Phenoxyethanol, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891

Zgodzę się, że bardzo dobrze kryje cienie pod oczami, z niedoskonałościami i zaczerwieniami już gorzej sobie radzi. Bardzo wygodny aplikacja. Niestety wchodzi w zmarszczki, a jego największym minusem jest, że okropnie ciemnieje z czasem! Na ręku miałam prawie brązowe ślady, a to już powoduje, że nie kupię go ponownie.


Jeśli chodzi o podkład trudno mi go ocenić, miałam go na sobie przez 2h, po czym musiałam go zmyć, bo wyglądałam jak pomarańczka. Nadal twierdze, że tester był jaśniejszy! Tym razem opis i skład w zdjęciach ;)

Całkiem fajnie matuje, jeśli chodzi o trwałość nie wypowiem się. Chodziłam przez 2h, bez przypudrowania i nie zaświeciłam się, a mam mieszaną cerę. Strefa T uwielbia się świecić. Krycie ma średnie, faktycznie schowają się drobne niespodzianki i zaczerwienienia, ale nie ma mowy o większych, czy rankach. Nie uwydatnia porów, ładnie je kryje, a do tego nie zapchał mnie. Ze względu na brak alkoholu w składzie nie powinien wysuszać. Niestety ciemnieje, choć w mniejszym stopniu niż korektor. Na późne lato będzie idealne, kiedy będę już mocno opalona. Na zdjęciu niestety nie ukazałam tego jak ciemnieje.

Niestety zniechęciłam się do tej firmy, jeśli chodzi o podkłady i korektory. Nie lubię, gdy ciemnieją one z czasem. Macie może jakieś propozycje dot. lekkiego, matującego podkładu na lato? Muszę odetchnąć od azjatyckich BeBeków ;)

16 kwietnia 2013

Glossybox w kwietniu

Troszkę spóźniony post o Glossybox'ie, jak wiecie w tym miesiącu każdy dostał identycznego. Tematyką tego box'a aktywność fizyczna i zdrowy tryb życia. Jedynym typowym produktem nawiązującym do sportu jest dezodorant, co dla mnie jest dziwnym pomysłem umieszczać go tutaj, chyba, że coś mnie ominęło i nagle zrobił się z niego produkt ekskluzywny ;) No i gumki do włosów, jako prezent też pasują do tematyki. A teraz po kolei co otrzymałam.
Bioliq Intensywne serum rewitalizujące
Dzięki zawartości ekstraktu z kawioru, intensywnie stymuluje rewitalizację skóry, aktywnie ją nawilża oraz poprawia jędrność i elastyczność. Pomaga modelować owal twarzy. Wyrównuje koloryt, rozjaśniając przebarwienia i niewielkie plamki.
Pełny produkt 30 ml
28 zł / 30 ml

Dermo Rassoul Dezodorant nawilżający
Dezodorant o długotrwałym działaniu, który zawiera naturalne składniki nawilżające. Bezalkoholowy, idealny dla każdego rodzaju skóry. Poręczne opakowanie o pojemności 75 ml, możesz zabrać ze sobą na siłownię lub na basen.
Pełny produkt 75 ml
ok. 15 zł / 75 ml

Charmine Rose Nawilżająca emulsja do stóp
Odżywia, nawilża i regeneruje suchę skórę stóp. Zawartość masła kakaowego i lanoliny zapewnia zmiękczenie i wygładzenie skóry, a obecność wyciągów roślinnych odświeża i poprawia mikrokrążenie wspomagając odnowę uszkodzonego naskórka.
Miniaturka 50 ml
40 zł / 100ml

Love Me Green Organiczny krem do ciała
odżywia i chroni oraz daje efekt długotrwałego nawilżenia i odnowy warstwy lipidowej - nawet bardzo suchej skóry. Krem szybko się wchłania i pozostawia na skórze naturalny połysk, nie zostawiając tłustego filmu. Skóra staje się jdwabiście gładka.
Miniaturka 30 ml
129 zł / 200 ml

Yasumi Peeling do ciała Topaz Glamour
Cukrowy peeling do ciała złuszczający martwe komórki naskórka. Składniki aktywne preparatu sprawiają, że skóra po aplikacji jest dokładnie oczyszczona, odżywiona i jedwabiście gładka. Cytrusowy zapach odświeża skórę i pobudza zmysły.
Miniaturka 50 g
45 zł / 220 g

Dodatkowo otrzymałam gumki do włosów, niestety mają metalowe łączenia, co u mnie odpada. Mam bardzo cienkie i łamliwe włosy, które nie lubią takich gumek ;) Ogólnie pudełko mi się podoba. Peeling cudownie cytrusowo pachnie, aż się chce używać. Jestem zaskoczona, że krem do ciała jest zafoliowany, co pokazuje, że nikt nie używał go. To jest bardzo na plus! Kolejne serum do mojej kolekcji, mam ich trochę i niestety poczeka na swoją kolej, szczególnie jak ma rozjaśniać przebarwienia, a takich nie mam ;) Jedyne co mi przeszkadza w tym box'ie to dezodorant o którym już wspominałam. Podsumowując ten miesiąc jest udany, czekam na kolejne :)
Zapomniałam uwzględnić o dwóch voucherach, jeden ma zniżkę na 40 zł, ale przy zakupie za co najmniej 200 zł (!) na love-me-green.com, a drugi także na 40 zł na zabiegi w salonach Yasumi, przy minimalnej kwocie 80 zł (uhh już lepiej).

Otrzymałam także Glossybox Men, który pokażę w następnym poście, wraz z opinią TŻ. Żałuję, że nie udało mi się uchwycić jego zdziwionej miny jak przeglądał wszystkie te kosmetyki ;)

7 kwietnia 2013

Denko - Luty&Marzec

Po dłuższej przerwie i pewnych problemach, wracam na bloga :) Chwilowo na pożyczonym aparacie, póki nie kupię sobie swojego. Zastanawiam się nad Canon 600D, ale nie jestem do końca przekonana. Mam miesiąc do zdecydowania się :) Dzisiaj wrzucam zaległe denko, w następnej będą ostatnie zakupy i zabieram się recenzje w końcu :) Powoli porządkuje swoje życie i mam coraz więcej czasu dla siebie :)


Batiste Suchy Szampon o zapachu Cherry
Bardzo polubiłam suche szampony firmy Batiste, niestety ta miniaturka, którą dostałam w GlossyBox'ie, nie przypasowała mi. Zapach ani trochę nie przypominał mi wiśni, wręcz śmierdział. W zastępstwie mam tropical, która bardzo ładnie pachnie kokosem. Tego zapachu nie kupię ponownie.

Yves Rocher Płukanka octowa z malin
Bardzo polubiłam się z tą płukanką. Wygładzała włosy, robiły się sypkie i pięknie błyszczały. Mam jeszcze jedno opakowanie, po którym napiszę pełną recenzję. Nie wiem czy kupię ponownie, chcę spróbować innej firmy i zobaczyć, która lepsza.

Equilibra Aloesowy szampon
Genialny szampon, który można stosować codziennie. Nie wysuszył mi włosów, miałam zawsze miękkie, nie ważne jaką odżywkę użyłam. Zmywał dobrze oleje. Niestety nie mogę go nigdzie już dostać, a bardzo chętnie bym kupiła ponownie.


Choisee Odżywka do włosów Pomarańcza&Trawa Cytrynowa
Po aferze z tą firmą, dosyć sceptycznie do niej podchodziłam. Ostatecznie nie była zła, ale za słaba dla moich suchych włosów. Co ciekawe w składzie na 4 miejscu jest aloes, w takim razie odżywka powinna nazywać się odżywką aloesowa ;) Nie kupię ponownie.

Garnier Ultra Doux Odżywka Olejek z awokado i masło karite
Na początku nie polubiłam się z tą odżywką, z czasem coraz lepiej działała na moje włosy. Pod koniec użytkowania włosy miałam miękkie i wygładzone. Muszę kupić jeszcze jedną, bo ma dosyć słabą wydajność, aby ocenić ją odpowiednio.

Isana Preparat do intensywnej pielęgnacji włosów z wysoko odżywczą proteiną z pszenicy i pantenolem
Średnio polubiliśmy się, jako zwykła odżywka była całkiem dobra, ale moje włosy wolą wersję Asia. Jako maska dla moich włosów za słaba. Od połowy długości mam bardzo suche i wymagające włosy, którym ta odżywka nie sprostała. Póki nie odrosną moje naturalne włosy nie kupię ponownie.

Phyto Ekspresowa odżywka utrwalająca kolor Phytobaume Blask
Dostałam miniaturkę w Glossybox'ie i kompletnie o niej zapomniałam, część czasu przeleżakowała u TŻ, dopiero niedawno skończyłam ją i zaskoczyła mnie. Całkiem miłe włosy miałam po niej, niestety ciężko mi ocenić czy utrwaliła kolor, bo wtedy ni farbowałam włosów. Do tego cena troszkę mnie zniechęca do kupna pełnego produktu. Koszt to 53 zł / 150 ml, jeśli bym miała za dużo pieniążków to kupiłabym ponownie.


Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao
Używałam częściej do kremowania włosów niż ciała i tutaj bardzo dobrze się sprawdziła. Prawdę mówiąc spodobała mi się ta forma dbania o włosy niż nakładanie oleju. Włosy miałam mięciutkie i nawilżone po takiej nocy. Do ciała też się całkiem dobrze się sprawdził, do tego miał cudowny zapach! Wszechstronny i tani kosmetyk, który bardzo chętnie kupię ponownie.

Farmona Sweet Secret Szarlotkowy Peeling do mycia ciała.
Zakochałam się w tym zapachu! Nie sądziłam, że kosmetyk może tak prawdziwie pachnąć szarlotką. Do tego był bardzo dobrym zdzierakiem. Skórę zostawiał mięciutką i wygładzoną. Masło z tej serii o wiele słabszy zapach miało. Na pewno kupię ponownie!

Clinique All about Eyes krem pod oczy
Otrzymałam miniaturkę w GlossyBox'ie, na początku był to bardzo dobry krem na rano (szkoda tylko, że brak filtru), na noc był za lekki. Niestety po jakimś czasie zaczął dziwnie pachnąć, nie chciałam ryzykować i wyrzucam go. Sam krem bardzo minimalnie zmniejszył cienie pod oczami, z którymi mam okropny problem. Nawilżanie było dostateczne, ale mogło być lepsze. Taka miniaturka jest całkiem wydajna! Mam teraz próbkę All about eyes rich, którą chętnie spróbuję. Tej wersji nie kupię ponownie, za taką cenę wymagam i nie spełniło moich oczekiwań.

Jadwiga Krem matująco-antybakteryjny
Dobrze wspominam ten krem, całkiem dobrze matował, nie zapychał, niespodzianki rzadziej wyskakiwały. Jedyne co bym zmieniła to konsystencje, które według mnie była zbyt lejąca i zapach, który był troszkę za mocny, szczególnie po pewnym czasie użytkowania. Nie kupię ponownie, szukam kremu mocniej matującego, bo nie mam już problemu z niespodziankami. 

Beauty Formulas Głęboko oczyszczające paski na nos
To są póki co najlepsze paski jakie miałam. Jednak nie są idealne, mogłyby troszkę lepiej wyciągać. Testuję różne inne, ale zawsze wracam do tych. Plusem jest to, że są łatwo dostępne. Póki nie znajdę lepszych to kupię ponownie.


Max Factor False Lash Effect Fusion Volume & Length
Zdetronizował mój ulubiony tusz Masterpiece Max, kiedy mam już dłuższe rzęsy, dzięki RevitaLash, nie potrzebuję, aż tak wydłużającego tuszu. Ten bardzo dobrze wydłuża, delikatnie pogrubia i 'podnosi' rzęsy. Jednak nowy tusz Clump Defy może pokonać ten, nie wiem czy kupię ponownie. Jednego jestem pewna, że Max Factor ma najlepsze tusze :)

Mam do Was pytanie, znacie może sposoby, aby mieć miękkie skórki przy paznokciach? Mi nic nie pomaga, mam strasznie suche :( Będę wdzięczna za jakąkolwiek radę i pomysł :)