5 lipca 2013

Testuję z Maliną: Noble Health - Sun Boost


Opis producenta
Opalaj się bezpiecznie i świadomie bez nadmiernej ekspozycji na słońcu. Piękny i śniady kolor możesz uzyskać dzięki naturalnym składnikom zamkniętym w jednej tabletce.
Receptura oparta na sprawdzonych i naturalnych składnikach. Działanie Sun Boost jest dwukierunkowe:
• koloryzujące – witaminy i składniki naturalne dobrane zostały pod względem zawartości beta-karotenu (marchew, dynia, witamina A). Beta-karoten jest prowitaminą witaminy A, która odgrywa szczególną rolę w profilaktyce wielu chorób, w tym nowotworowych. Beta karoten pobudza produkcję pigmentu skóry, nadając jej piękny i zdrowy wygląd.
• ochronne – suplement diety zawiera grupę witamin oraz składników mineralnych, które cechują się działaniem przeciwutleniającym, czyli ochronnym. Przeciwutleniacze to inaczej antyoksydanty, które zmniejszają działanie szkodliwych dla organizmu wolnych rodników. Podczas opalania produkcja wolnych rodników jest zwielokrotniona.
Dla kogo został stworzony Sun Boost?
Sun Boost został stworzony dla osób pragnących uzyskać piękny i opalony kolor skóry bez nadmiernej ekspozycji na słońcu. Każdy, kto często korzysta z kąpieli słonecznych, a rzadko stosuje dietę bogatą w świeże warzywa i owoce bogate w beta-karoten, powinien w celach profilaktyczno-ochronnych stosować Sun Boost. Regularna i systematyczna suplementacja gwarantuje, że twoja skóra nie straci elastyczności i będziesz mogła cieszyć się jej pięknym wyglądem przez długi czas.
Jakie są skutki nadmiernego opalania bez odpowiedniej ochrony?
Podczas opalania powstają wolne rodniki, które są szkodliwe dla organizmu, wywołują groźne choroby oraz przyspieszają starzenie się organizmu, w tym skóry. Szkodliwe promienie UV bez odpowiedniego zabezpieczenia wysuszają skórę, przyspieszając powstawanie zmarszczek oraz przebarwień, które bez konsultacji z lekarzem mogą przerodzić się w niebezpieczne znamiona. Dodatkowo nadmierna ekspozycja na słońcu może doprowadzić do nieodwracalnych zmian i uszkodzeń warstw skóry.
Cena: 54 zł



Moja Opinia
Od razu powiem, że pierwszy raz zażywałam tego typu suplementy i jestem pozytywnie zaskoczona efektem.  Opakowanie proste bez problemu się otwiera, tabletki małe bez trudu można połknąć. Przez pierwsze dwa tygodnie nie miałam czasu ani okazji opalać się, dopiero później zaczęłam, dzięki temu mogę powiedzieć więcej o działaniu. Mam ciepłą karnację, ładnie się opalam niestety opalenizna u mnie szybko schodzi z różnych przyczyn ;) W pierwszym tygodniu nic się działo, za to w następnym mój TŻ zauważył, że delikatnie 'ściemniałam' ;) Jak widać beta-karoten zadziałał bez opalania się. W kolejnych tygodniach miałam więcej styczności ze słońcem. Wystarczyło, żebym na 15 minut wyszła poopalać się, a już mnie łapało, do tego nie na różowo tylko ładnie na brązowo :) Cały czas opalenizna się świetny trzyma. Swoją drogą tak szybko łapała mnie opalenizna, że jedną rękę mam mocniej opaloną od drugiej przez to, że dużo jeździłam autem :) Typowych skutków ubocznych nie odczułam, a wiem o takich ze względu na beta-karoten. Natomiast dopatrzyłam się innych plusów. Mam wrażenie, że delikatnie wyrównał mi się koloryt na moim buziaczku oraz mniej wypadało mi włosów pod koniec zażywania, prawdopodobnie przez ekstrakt skrzypu polnego. Myślę, że to kwestia, że mój organizm ma niedobory (niewielkie) witamin i też przez to tak wiele dobrych efektów odczułam po tym suplemencie. Pamiętajcie, że na każdego inaczej wpłynie. Jednak główne założenie spełnił i jest to świetny wybór na lato dla osób, które mają problemy z opalaniem się :) Jak najbardziej polecam.

Ocena
5/5

29 czerwca 2013

Farbowanie: Garnier Olia 6.43 - Miodowa miedź


W ostatnich zakupach pokazywałam tą farbę :) Stwierdziłam, że nie pasuje mi czerwień i spróbuję coś nowego :) Wybór padł na nową farbę od Garniera - Olię o numerze 6.43 :) Zainteresowała mnie 'nowa formuła', a ponieważ moje włosy lubią olejki to może i z farbą się polubią.
W pudełku była oczywiście instrukcja obsługi, rękawiczki, krem utleniający, krem koloryzujący oraz odżywka. Wymieszałam oba kremy w miseczce, ku mojemu zdziwieniu kolor mieszanki zrobił się fioletowy (!), nie poddając się, mój TŻ zaczął nakładać mi ją na włosy (tak, tak to był jego debiut farbowania ^^), konsystencja dosyć rzadka i nie miała specjalnego zapachu, wręcz był on mi neutralno-obojętny :) Spokojnie jedno pudełko starczyło na całe moje włosy. Po nałożeniu odczekałam odpowiedni czas, chociaż wydaje mi się, że przez moją nieuwagę wydłużyłam go o 5-10 min ;) Na szczęście nic się nie stało, a wszystko bez problemu się zmyło. Byłam zaskoczona, jaki kolor wyszedł. Nie spodziewałam się, że aż taki rudy będzie, który w sumie mi się spodobał :) Włosy tak naprawdę nie ucierpiały przy tym zabiegu, wręcz wyglądają lepiej niż przed ;) Głowa mnie nie swędziała, ani nie było wzmożonego wypadania, a kolor do tej pory świetnie się trzyma. Delikatnie się rozjaśnił, ale wygląda super :) Coś czuję, że to nie ostatni kolor z tej serii, a teraz efekt. Przepraszam za stan moich włosów, miały gorszy dzień ;) Swoją drogą nie widać już pozostałości po czerwonej farbie, prawie cały kolor się wypłukał, dlatego też zdecydowałam się, aby odświeżyć kolor :)

Jak Wam się podoba? :)

27 czerwca 2013

Wyniki pierwszego rozdania :)

Udało mi się w końcu uporać ze wszystkimi zgłoszeniami. Przykro mi jest, że były osoby, które oszukiwały. Niestety u mnie to nie przejdzie :) Ostatecznie wyszło 698 losów, na prawdę dużo. Nie spodziewałam się takiej ilości i dziękuję wszystkim zgłoszonym, obiecuję, że to nie ostatnie rozdanie :)
A teraz to co każdego najbardziej ciekawi, czyli kto wygrał:


Los numer 243, a pod nim kryje się:


Gratuluję :* Już piszę do Ciebie maila :)

Chciałabym Was też zaprosić do rozdania u Whatki ;*


Teraz kiedyś już mam z głowy rozdanie, zabieram się za czytanie i komentowanie Waszych blogów, mam troszkę zaległości :)

26 czerwca 2013

Baikal Herbals - Szampon oczyszczający do włosów szybko przetłuszczających się

Opis producenta
Szampon  przeznaczony dla włosów szybko przetłuszczających się i podatnych na szybkie zabrudzenie. Skutecznie oczyszcza włosy, reguluje pracę gruczołów łojowych, działa bakteriobójczo.
Szampon  zawiera:
• Aktywne organiczne ekstrakty i oleje z roślin rosnących w czystych ekologicznie okolicach jeziora Bajkał.
• Wysoki procent ekstraktów roślinnych
• Bezpieczne konserwanty stosowane w żywności.
Nie zawiera parabenów i SLS
Składniki aktywne:
Pięciornik krzewiasty (Dasifora Fruticosa Extract) -  reguluje pracę gruczołów łojowych, przywraca włosom  naturalne piękno i połysk
Cedr himalajski (Cedrus Deodara Oil) - odświeża, ma działanie bakteriobójcze, szybko regeneruje przetłuszczone włosy.
Wyciąg z bylicy frędzlastej (Artemisia Frigida Extract)  -  nasyca korzenie włosów witaminą C, wzmacnia je, powoduje, ze włosy staja się puszyste i lekkie.
Organiczny wyciąg z mydlnicy lekarskiej (Organic Saponaria Officinalis Root Extract) –  zawiera naturalne saponiny, środki pieniące, które miękko i delikatnie oczyszczają skórę i włosy. Ma  działanie kojące i przeciwzapalne.
Dzika róża (Organic Rosa Canina Seed Oil) - odżywia, nawilża i uelastycznia włosy
Sposób użycia:
Nanosimy szampon na mokre włosy. Rozprowadzamy równomiernie na całej długości wzbudzając pianę,  następnie zmywamy wodą.

12-15 zł / 280 ml

Skład
Aqua with infusions of: Dasifora Fruticola Extract (ekstrakt z pięciornika krzewiastego), Cedrus Deodara Oil (olej z cedru himalajskiego), Artemisia Frigida Extract (wyciąg z bylicy frędzlastej), Organic Saponaria Officinalis Root Extract (organiczny wyciąg z mydlnicy lekarskiej), Organic Rosa Canina Seed Oil (olej z dzikiej róży); Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum,  Citric Acid

Moja opinia
Jest to mój ulubiony szampon, mimo kilku wad. Myję włosy codziennie i potrzebuję takiego szamponu, aby przedłużył ich świeżość na cały dzień, a jednocześnie ich nie wysuszył. Ten spełnił kilka obietnic. Przede wszystkim wydłużył świeżość, aż do dwóch dni (!) na początku, później mniej więcej na 1,5 dnia, co jest i tak ogromnym sukcesem. Często po innych miałam tak, że wieczorem włosy wyglądały okropnie (rano myte). Do tego delikatnie unosił je u nasady, nie były takie oklapnięte. Ze względu na moje zniszczone włosy na długości myłam je co drugi, trzeci dzień, a skórę głowy codziennie. Nie wysuszył jej, ani nie podrażnił, wręcz mam wrażenie, że była ukojona i dobrze oczyszczona. Na długości nie zauważyłam wpływu, ale bałam się jednak stosować go na niej codziennie. Świetnie sprawdzał się w zmywaniu olejów, nigdy nie miałam problemu z niedomytymi włosami. Aby dobrze się pienił, trzeba było go nałożyć na bardzo mokre włosy, inaczej był tępy w rozprowadzaniu. Delikatnie plącze włosy, ale bez problemu każdą odżywką można to zniwelować. Duża butelka zakończona nakrętką, co dla mnie jest minusem, bo przez ten duży otwór nie raz udało mi się za dużo wylać. Konsystencja z tych gęściejszych, a zapach ładny, ziołowy.

Podsumowanie
Plusy
+ dobrze oczyszcza
+ świetnie zmywa oleje
+ przedłuża świeżość włosów
+ unosi je u nasady
+ ukojona skóra głowy
+ nie podrażnia
+ nie wysusza
+ nadaję się do codziennego mycia
+ skład

Minusy
- niewygodny otwór
- delikatnie plącze włosy
- dostępność

Ocena
4+/5

22 czerwca 2013

Akcja Maliny: Kolorowe lato na paznokciach - Podsumowanie




Koniec nastał... małe podsumowanie akcji maliny w kafelkach :)
U mnie wyszło dosyć kolorowo, z czego jest dumna. Bałam się, że będę wybierać mdłe kolory :)
Pierwszym kolorem był Rimmel Salon Pro Lycra 247 Isn't She Precious?, śliczny delikatny róż.
Energetyzująca pomarańczka jako druga to Miyo mini drop 47 Dominant.
Trzeci kolor z nowej serii lakierów Lovely - Gloss Like Gel to piękna ciemna zieleń z delikatnymi drobinkami o numerze 402.
Czwarty to niczym słońce żółtek ze starej serii Essence colour&go, które niestety już są nie dostępne, a nowa nie dorasta im do pięt to 95 wanna be your sunshine.
Piąty kolor, także z nowej serii Lovely - Gloss Like Gel, niebieskie bezchmurne niebo o numerze 427.
Szósty delikatny nudziak na każdy dzień, tak jak żółty jest ze starej serii Essence colour&go, o numerku 44 Modern Romance.
Siódmy ze stajni Essie, kolorek czerwono-pomarańczowy o nazwie clambake.
Ostatni, ósmy od Rimmel z starej serii Lycra Pro o numerze 500 Peppermint.

Przy okazji można zobaczyć ile urosły mi paznokcie w ciągu tych kilku tygodni :)
A teraz czas na ulubieńca! Moim ulubionym kolorem była do tej pory mięta, ale spadła z tego miejsca na czas lata, na rzecz...
Pomarańczki <3
W lato będzie u mnie królował lakier od Miyo, za kolor i szybkość schnięcia.




A jaki kolor Wy wybrałyście na swoich ulubieńców lata? :)

21 czerwca 2013

Akcja Maliny: Kolorowe lato na paznokciach #8


Rimmel Lycra Pro
500 Peppermint


Dzisiejszym i jednocześnie ostatnim lakierem w akcji maliny jest Rimmel w kolorze 500 peppermint, mój ulubiony :) Uwielbiam mięty na paznokciach szczególnie wiosną i latem. Na zdjęciu cienie i tło może być troszkę dziwne, bo starałam się obrobić tak kolory, aby na zdjęciu kolor lakieru był identyczny jak w rzeczywistości, może troszkę za zielony, ale bliżej koloru niż dalej! :) Na normalnych zdjęciach wychodził mi zbyt niebiesko ;)
Pędzelek należy do tych szerokich i grubych, wygodnie się maluje, choć może się nie sprawdzić przy wąskich pazurkach. Krycie jest świetne, na upartego i przy grubszej warstwie wystarczy jedna, ja osobiście wolę dwie cieńsze. Przy jednej delikatnie smuży, ale przy kolejnej problem całkowicie znika :) Producent obiecuje trwałość do 10 dni, ja się z tym nie zgodzę. U mnie wytrzymuje 4-5 dni. Schnie standardowo i nie przebarwia płytki.

Pojemność: 12 ml
Cena: 15 zł
Dostępność: Super-Pharm, Rossmann, Natura, Hebe

20 czerwca 2013

Zakupy czerwcowe - czas na szlaban! :)


Zacznę nie kosmetycznie, czyli woski Yankee Candle. Naprawdę łatwo mnie namówić na coś, tak się stało z tym. Naoglądałam się, naczytałam i zamówiłam. Do wosków dołożyłam też kominek, bo tak to nie miałam w czym używać ich :D Zapachy jakie wybrałam to: Sweet Strawberry, Honey&Spice, Sparkling Lemon, Black Cherry. Zapachy bardzo mi się podobają, niedługo prawdopodobnie zamówię następne, polecicie mi jakieś?:)

Te zakupy były jako prezent dla dziecka, sponsorowane, ale przeze mnie wybrane :D Pędzle Real Techniques od dawna mnie kusiły, napis Limited Edition przeważył wszystko :) O masełku od Revlon pisałam, że uwielbiam, więc dokupiłam następne w kolorach 047 Pink Lemonade, 027 Juicy Papaya. Oczywiście przy okazji mojej Essiakowej mani dorzuciłam lakier Mojito Madness, chociaż chciałam wziąć więcej to na szczęście zdecydowałam się tylko na ten! :) Wybrałam jeszcze kredkę do ust firmy Revlon Honey Douce z czystej ciekawości, a jako gratis dostałam miniaturkę szamponu Macadamia, którego nigdy jeszcze nie miałam :) Zakupy zrobiłam na allegro u carlos-82, polecam! :)

Tutaj zaczynają się zakup weekendowo-spontaniczne :D Kolejna zdobycz mojej Essiomanii, kolor Fiji, oprócz tego kilka lakierów Lovely, dwa piaski i jeden zestaw do pereł. Po moich ostatnich problemach z cerą kupiłam Pharmaceris T, krem przeciwtrądzikowy matująco-normalizujący. Piankę tej firmy dobrze wspominałam, więc zaryzykowałam kremem :)

Zakupy w Super-Pharmie, dezodorant - rzecz konieczna :)Tym razem od Nivea, pure & natural, nie miałam, więc  nie wiem czego się spodziewać :p Pianka także od Nivea do loczków, próbuję coś wykrzesać z moich włosów, bo mam dosyć tego jak okropnie się układają. Odżywka od Dove do włosów farbowanych, po ostatnim farbowaniu nie wiele zostało, może to była wina mojej pielęgnacji? Do tego jednak w czerwonych włosach mi nie do twarzy, w końcu się do tego przekonałam, a żeby mieć piękne jasne(!) czerwone włosy, musiałabym je mocno utlenić - szkoda włosów. Tak, więc wracam do brązu, może niekoniecznie mojego naturalnego, mój to bardzo ciemny, a ja wolę troszkę jaśniejszy :) Nowa farba od Garnier Olia już zbiera dobra opinie, więc wybrałam kolor Miodowa Miedź (uwielbiam ciepłe i złote kolory), ciekawa jestem co z tego będzie ;) Oczywiście Effaclar Duo to podstawa  mojej pielęgnacji, stosuję go punktowo i raz na tydzień lub dwa na całą twarz, inaczej za bardzo mi ją wysusza. Dodatkiem są dwie żelowe pomadki od Maybelline, które kupiłam spontanicznie. Mimo, że wyglądają podobnie na zdjęciu to są to różne kolory! :) Ostatnio przerzuciłam się na czerwienie i pomarańcze, moje kolory to: 440 orange attitude i 430 coral ambition.

Ostatnie zakupy są z Hebe, po prostu uwielbiam nowości i limitki! :D Chociaż już tutaj byłam bardzo pilnowana przez mojego TŻ dlatego tak mało ;) Nawilżający puder brązujący oraz paletka Catrice z limitki Hip Trip, śliczne kolory! :) Dodatkiem jest nowy BeBik od Maybelline dla cery tłustej, jego brat mnie niestety zapchał, ale mam nadzieję, że ten lepiej się spisze :)

Jak widać zrobiłam w tym miesiącu o wiele, wiele za duże zakupy :D Obiecuję, że w lipcu będę kupować tylko i wyłącznie najpotrzebniejsze rzeczy :) Pilnujcie mnie! :D

19 czerwca 2013

Moje pierwsze współprace - Fitomed, BeautyEver :)

Udało mi się ostatnio zawiązać dwie współprace, z których bardzo się cieszę. Informacje na temat produktów poniżej są skrócone, pełne będą w danych recenzjach :) Ja się zabieram za testowanie! :)



Pierwsza to polska firma Fitomed, która nie testuje na zwierzętach, co wiem dla wielu osób jest bardzo ważne. W swoim asortymencie ma kosmetyki ziołowe jak i naturalne.
Ja otrzymałam do testów żel do mycia twarzy oraz tonik oczyszczający, oba do cery tłustej.

Żel ziołowy do mycia twarzy do cery tłustej
Składniki ziołowe: wyciąg z korzenia mydlnicy lekarskiej, liścia szałwii, liścia melisy, liścia oczaru wirginijskiego, koszyczka nagietka.
Właściwości: wytwarza łagodną, swoistą dla mydlnicy lekarskiej pianę. Działanie: ma dobre właściwości oczyszczające, lekko ściąga rozszerzone pory, zapobiega zbyt szybkiemu przetłuszczaniu się skory.
Objętość: 200 ml.

Tonik ziołowy, oczyszczający do cery tłustej
Składniki bioaktywne: wyciąg z szałwi, oczaru, melisy, nagietka, d-pantenol oraz substancje antybakteryjne.
Właściwości: podstawowymi składnikami wyciągu z szałwi jest olejek i garbniki. Olejek szałwiowy oczyszcza i dezynfekuje skórę, przeciwdziała jej zbytniemu przetłuszczaniu się.
Działanie: oczyszczające, antybakteryjne. Tonik wygładza i rozjaśnia skórę, zamyka pory. Łagodzi objawy trądziku grudkowo-krostkowego.
Objętość: 200 ml




Druga to firma Dermaproject zajmująca się branżą medycyny estetycznej i kosmetycznej. Sklep znajduje pod adresem BeautyEver.pl, oferujący surowce kosmetyczne, półprodukty oraz dermo rollery.
Otrzymałam kolagen z elastyną, hydrolat różany oraz oczarowy.


Kolagen z elastyną
Kolagen jest białkiem,  stanowiącym kluczowy fragment tkanki łącznej, tworzącej m.in. struktury skóry.
Jak działa kolagen z elastyną:
  • ma silne działanie nawilżające
  • chroni skórę przed utratą wilgoci, zwiększa nawilżenie
  • powoduje większą sprężystość skóry
  • przy wysokim stężeniu 20-30% lekko ściąga naskórek, dając efekt liftingu
  • optycznie poprawia wygląd skóry, niweluje drobne zmarszczki
  • wygładza i zmiękcza skórę

Hydrolat różany
Otrzymywany z kwiatów róży stulistnej (Rosa centrifolia) poprzez destylację para wodną.
Wskazania: 
  • sucha lub przesuszona skóra
  • działa regenerująco i przeciwstarzeniowo
  • doskonały do skóry wrażliwej i naczynkowej
  • tonizuje i oczyszcza skórę
  • działa przeciwzapalnie
  • łagodzi stany trądzikowe, reguluje wydzielanie serum, zmniejsza pory skóry

Hydrolat oczarowy
Hydrolat oczarowy otrzymywany z kwiatów oczaru wirginijskiego  jest niezastąpiony w pielęgnacji cery tłustej - oczyszcza i ściąga rozszerzone pory, zmniejsza wydzielanie sebum, poprawia ukrwienie.
Jak działa hydrolat oczarowy:
  • zmniejsza rozszerzone pory w skórze
  • pielęgnuje cerę naczyniową, wrażliwą na zmiamy temperatur, alergiczną
  • łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia
  • gojąco i ściagająco
  • przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie
  • antyseptycznie wobec bakterii Gram(-) i grzybów

Ps. Zapraszam Was jeszcze na szybkie rozdanie na fb :*

18 czerwca 2013

Akcja Maliny: Kolorowe lato na paznokciach #7

ESSIE
clambake


Dzisiaj pokażę piękną czerwień z domieszką pomarańczy clambake od Essie, której lakiery uwielbiam, mimo dość wysokiej ceny. Konsystencja dosyć rzadka, jednak nie było problemu z malowaniem. Pędzelek z tych szerszych, bardzo wygodny. Niestety krycie to słabość tego odcienia. Dopiero przy 3 cienkich warstwach w miarę dobrze zakryło końcówki, chociaż można dojrzeć prześwity. Trwałość bardzo dobra, wytrzymuje bez problemów, aż 4 dni! Schnie dosyć szybko, nie przebarwiło płytki.

Pojemność: 13,5 ml
Cena: ok. 35 zł
Dostępność: Super-Pharm, Hebe, internet

17 czerwca 2013

Poniedziałkowe Inspiracje #7 - Kolejna dawka makijaży

Ostatnio dużym entuzjazmem cieszyły się inspiracje z makijażami, więc stwierdziłam, że dzisiaj też dam kilka :) Zastanawiałam się czy nie poszukać jakichś krok po kroku i wstawić, co sądzicie?
Przepraszam Was, za brak aktywności w weekend, ostatnio czuję się totalnie wypompowana z energii, mimo takiej ładnej pogody. Upały na mnie źle działają ;) Obiecuję, że wieczorem nadrobię zaległości :)

14 czerwca 2013

Akcja Maliny: Kolorowe lato na paznokciach #6


Essence Colour&Go
44 Modern Romance




Przepraszam Was, za ostatnie dni, że nic nie komentowałam i byłam troszkę nieobecna. Zaraz postaram się wszystko nadrobić :)

Dzisiaj spokojny, nudziakowy kolorek firmy Essence w starej wersji o numerze 44 modern romance. W buteleczce widać różową perłę, jednak po nałożeniu na paznokcie jej nie widać. Buteleczka malutka 5 ml, pędzelek średniej szerokości, którym wygodnie się maluje. Pełne krycie niestety dopiero po 3 warstwie. Przy pierwszych dwóch szybko schnie, później o wiele dłużej. Trwałość bez ścierania i odpryskiwania to 2-3 dni. Zmywa się bez problemów i oczywiście nie odbarwia płytki.

Jest to jeden z moich ulubionych kolorów, mimo słabego krycia. Niestety nie mam pojęcia czy ten kolor jest w nowej wersji.

Pojemność: 5ml - stara wersja; 8ml - nowa wersja
Cena: 5,50 zł - stara wersja; 7 zł - nowa wersja
Dostępność: Natura, Hebe (w nowej wersji)

Lecę nadrabiać zaległości i grać w Starcraft II <3

12 czerwca 2013

Jantar - Odżywka do włosów i skóry głowy



Opis Producenta
Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów: Trichoge, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A, E, F i d'pantenol.
Działanie
Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywnianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji.
Efekt
Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów, zapobiega ich rozdwajaniu i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.
Sposób użycia
Wcierać codziennie w skórę głowy przez 3 tygodnie, po kilku dniach przerwy wznowić kurację.
Nie spłukiwać.

10-12 zł/100 ml

Skład
Aqua, Propylene Glycol, Glucose, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Arnica Montana Flower Extract, Lamium Album Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Pinus Sylvestris Bud Extract, Nasturtium Officinale Extract, Arctium Majus Root Extract, Citrus Medica Limonum Peel Extract, Hedera Helix Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Tropaeolum Majus Flower Extract, Amber Extract, Panax Ginseng Root Extract, Arginine, Acetyl Tyrosine, Hydrolyzed Soy Protein, Polyquaternium-11, Peg-12 Dimethicone, Calcium Pantothenate, Zinc Gluconate, Niacinamide, Ornithine Hci, Citrulline, Glucosamine HCI, Biotin, Panthenol, Polysorbate 20, PEG-20, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Zinc PCA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, DMDM-Hydantoin, Parfum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Moja Opinia
Odżywka jest w ciężkiej, szklanej buteleczce z małym otworem, konsystencja jest lekko żelowa, nie typowo wodnista. Przelewałam go do buteleczki po kuracji Joanny 'Rzepa', aby wygodniej mi było nakładać na skórę głowy. Oczekiwałam od odżywki dużo, bo producent wiele obiecywał. Na początku stosowałam go rano po umyciu włosów, niestety tutaj całkowicie się nie sprawdził. Obciążał je, przyśpieszał przetłuszczanie, wymagały kolejnego mycia. Później stosowałam na wieczór, przed snem, gdzie rano myłam włosy. To był dobry wybór. Po niedługim stosowaniu, około 2 tygodni zauważyłam pierwszy wysyp baby hair, których mam teraz pełno. Z każdym tygodniem coraz mniej wypadało mi włosów, niestety po skończonej kuracji problem powoli wraca. Zauważyłam też, że szybciej zaczęły mi rosnąć włosy. W krótkim czasie odzyskałam utracone u fryzjera centymetry. Niestety nie zauważyłam, aby zmniejszał mi przetłuszczania, nadal musiałam codziennie je myć. Czasem zdarzało mi się użyć Jantara na włosy, ale nie widziałam efektów, więc stosowałam tylko i wyłącznie na skórę głowy. Mimo wielu ekstraktów z ziół nie wysuszył, ani nie podrażnił mi jej. Jedna buteleczka wystarczyła mi na miesiąc. Na pewno nadaje się dla osób z wrażliwą skórą głowy, bo nie zawiera alkoholu jak większość tego typu wcierek. Bardzo polubiłam się z Jantarem za efekty, jakie dawał. Na pewno jeszcze nie raz skuszę się na kuracje z jego udziałem :)
Moje baby hair po niecałych dwóch buteleczkach :


Podsumowanie
Plusy:
+ zmniejszył wypadanie włosów
+ spowodował wysyp baby hair
+ przyśpieszył porost
+ nie wysuszył
+ nie podrażnił
+ cena

Minusy:
- nie wygodna buteleczka
- obciąża włosy
- nie nadaje się do stosowania po myciu (przyśpiesza przetłuszczanie)
- nie zmniejszył przetłuszczania się włosów u nasady

Ocena
4+/5